Niech każdy ze sztyletem walczy,
Niech na dłoniach pokazują się krwawe krople łez,
Niech nadzieja odrośnie jak piękny czarny bez.
I gdy zabraknie sił, prochu, nabojów...
Obudzi się ze snu okrutny czas,
Powiesi postrzępione resztki
Na kominku wspomnień,
By stworzyć nowy piękny świat.
26-11-2013 wt. 08:42