Gdy mgła opadnie znów się spotkamy,
Lecz teraz w niej skryci do świtu czekamy,
Ognisty jeździec słońcem zwany,
po niebie sunie niczym przez zbóż łany,
w złotej pelerynie z promieni,
to on zwiastuje poranka nadejście...
Już na wieczność przy tobie kochany...
02-08-2012 pt. 01:41
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń